Oscary 2009. Dominacja Slumdoga i ciekawsza gala

Data:

I po wszystkim. Niemal sześć godzin (czerwony dywan + ceremonia) oglądania największych gwiazd Hollywood podczas ‘the movie big gest event’, czyli 81 rozdanie nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej – Oscarów. Było warto. Zdecydowanie. Towarzyszące temu emocje nie do opisania, ja po prostu to kocham. Ale po kolei.

Zwycięzcy… a nie mówiłem?
Słusznie przewidywałem – ubiegła noc przeminęła pod znakiem filmu „Slumdog. Milioner z ulicy”. Obraz Danny’ego Boyla zdobył osiem Oscarów, czyli prawie maksimum. Na dziesięć nominacji, jedną statuetkę oddał „Mrocznemu rycerzowi” (montaż efektów dźwiękowych), natomiast w kategorii Najlepsza piosenka było nominowany dwukrotnie, to też dwóch Oscarów zdobyć nie mógł. Tym samym Akademia uznała, że „Slumdog. Milioner z ulicy” to najlepszy film roku 2008, z najlepszą reżyserią, najlepszym scenariuszem (adaptowany), najlepszymi zdjęciami, montażem, dźwiękiem, muzyką i piosenką.

Wielkim pokonanym okazał się (jak również przewidywałem) „Ciekawy przypadek Benjamina Buttona”. Film Davida Finchera na trzynaście nominacji zdobył „tylko” 3 Oscary. Tak jak wczoraj zwiastowałem – zdobędzie nagrody tylko tam, gdzie nie jest nominowany wraz ze „Slumdogiem”, czyli najlepsza scenografia, charakteryzacja i efekty specjalne (WTF?!).

„Mroczny rycerz” na osiem nominacji nagrodzony został dwoma Oscarami – za wspomniany wyżej montaż efektów dźwiękowych (wygrał za równo z „Slumdogiem” jak i „Benjaminem Buttonem”) oraz za najlepszą męską rolę drugoplanową – pośmiertnego Oscara odebrała rodzina Heatha Ledgera.

Wielkich niespodzianek nie było, aczkolwiek lekkie zaskoczenie wywołały dwie kategorie: wygrana „Księżnej” za najlepsze kostiumy oraz wygra „Departures” za najlepszy film nieanglojęzyczny (Japonia).

Najwięcej emocji wzbudzały kategorie aktorskie. Wszystko odbyło się idealnie po mojej myśli: zwyciężyli Heath Ledger i Penelope Cruz za role drugoplanowe oraz Kate Winslet i Sean Penn za role pierwszoplanowe. Przegranym okazał się Mickey Rourke, który za rolę w „Zapaśniku” otrzymał Złotego Globa i był typowany również jak zdobywca Oscara. Również Meryl Streep musiała przełknąć gorycz trzynastej już porażki.

Gala była inna
Od dawna zapowiadano, że ta gala będzie inna niż zwykle. Co roku notowano coraz niższą oglądalność, dlatego zmieniono format gali. Oto najważniejsze z nich:
Kategorie aktorskie prezentowane były przez pięcioro innych aktorów, którzy wygrali w danej kategorii, a zwycięzcę ogłaszał ubiegłoroczny zwycięzca. I w taki oto sposób w tym roku:
Kategorię Najlepsza aktorka drugoplanowa prezentowały: Whoopie Goldberg, Anjelica Huston, Goldie Hawn, Tilda Swinton i .
Kategorię Najlepszy aktor drugoplanowy prezentowali: Kevin Kline, Joel Gray, Alan Arkin, Cuba Gooding Jr. i .
Kategorię Najlepsza aktorka pierwszoplanowa prezentowali: Sophia Loren, Marion Cotillard, Shirley MacLaine, Halle Berry i Nicole Kidman.
I w końcu kategorię Najlepszy aktor pierwszoplanowy prezentowali: Robert De Niro, Ben Kingsley, Anthony Hopkins, Adrien Brody i Michael Douglas.
Pozostałe kategorie podzielono na kilka bloków, i tak np. Will Smith wymienił nominacje i zwycięzców za efekty specjalne, montaże i dźwięk, Alicia Keys i Zac Efron kategorie muzyczne, Sarah Jessica Parker i Daniel Craig za charakteryzację, kostiumy i tym podobne. Zgrupowano również animacje (Jennifer Aniston i Jack Black) i dokumenty. Tina Fey i Steve Martin zaprezentowali i ogłosili zwycięzców za scenariusze. Pojedynczo zaprezentowano tylko Najlepszy film nieanglojęzyczny, reżysera, dokumenty oraz najlepszy film (Steven Spielbieg).
Zaprezentowano także pięć skrótów: komedie 2008 (podczas którego James Franco i Seth Regen nabijali się z tegorocznych dramatów, pojawił się również Janusz Kamiński!), romanse 2008, filmy akcji 2008, animacje 2008 oraz dokumenty 2008.
Podczas ‘In memoriam’ – wspomnienia tych, którzy odeszli w ubiegłym roku – Queen Latifah śpiewała piosenkę.
Pokazano również kilka przedstawień: jedno z nich wyreżyserował sam Baz Luhrmann, a na scenie pojawili się Beyonce Knowles z Hugh Jackmanem, gwiazdki Disneya Zac Efron i Vanessa Hudgens, oraz gwiazdy „Mamma Mii” Dominic Cooper i Amanda Seyfried.
Generalnie zamiast żartów prowadzącego więcej było śpiewania i tańczenia. Również ciekawie zaprezentowano nominowane w tym roku piosenki.

Podobało mi się. Oglądałem już kilka gal (ale nigdy na żywo) i zazwyczaj było nudno. Mówili, kto nominowany, dajemy statuetkę i lecimy dalej. Tym razem było inaczej. Dużo ciekawiej, a te godziny zleciały szybko. Nie nudziłem się i jestem zachwycony. Nie podobało mi się tylko to, że obok wielkich gwiazd pokroju Angeliny, Kate czy Meryl pojawiła się Miley Cyrus, Vanessa Hudgens czy Zac Efron.

Podsumowując: było doskonale i już nie mogę się doczekać kolejnej ceremonii za rok. Na 20 kategorii prawidłowo przewidziałem 15, a 9 pokryło się z moimi nadziejami.

Wersja ze zdjęciami oraz formatowaniem tutaj: http://unnami.eu/2009/02/23/oscary-2009-dominacja-slumdoga-i-ciekawsza-gala/

"fekty specjalne (WTF?!)." - efekty specjalne to nie tylko eksplozje i kosmiczne pojedynki. W tym przypadku chodzi prawdopodobnie o zabiegi typu umieszczanie głowy Pitta na ciele staruszka.

Ale czy to rzeczywiście efekt specjalny, czy charakteryzacja?

efekt specjalny, tu jest trochę na ten temat:
http://www.youtube.com/watch?v=jUIfiLplNqQ.

Dodaj komentarz